hi :)
ostatnio nie mam czasu komentować Waszych blogów, a tym bardziej teraz, kiedy mam szlaban.
w niedzielę był kolejny festyn. kolejny udany. pijany wuefista, odwiedzanie babci, fanta kiwi-truskawka, pisanie po szybach samochodów, "koledzy", wracanie o 1 bez jakiegokolwiek światła. <3
za 3 dni dziewczęta już wracają <3 a póki co, siedzę całe dnie w domu, bo mam zakaz wyjść ;c
do tego wujek z rodziną przyjechali i będą do dziewiątego. nie lubię.
wczoraj niewyspana pojechałam z siostrą na zakupy. wróciłam koło 15 i potem cały dzień chodziłam jak ćpun. nie miałam sił nawet leżeć. ale jestem zadowolona, bo udało mi się kupić kilka rzeczy potrzebnych na pielgrzymkę.
jutro, jeśli mi się uda, przygotuję post z nowościami. troszkę się tego nazbierało..
idę spać.
wtorek, lipca 31
sobota, lipca 28
hi :)
pomyślałam, że już najwyższy czas na nowego posta. nie mam za bardzo o czym pisać. prawie codziennie jeździmy z Karoliną tam i ówdzie, po NS, Rudzie i Łukowej. ostatnio wywiodło nas nawet na Jelną, ale się wróciłyśmy zanim dojechałyśmy ;D dzisiaj zapewne coś będziemy robić, jak mi się zechce ;p
od tych wszystkich wycieczek mam dziwne sny. "Orzeszek" i koledzy ^-^
jutro zawijamy na festyn. mam nadzieję, że będzie udany, bo wyjdę.
a do tego przeprosiłam się z książkami.
mam nadzieję, że Karolina nie wyjedzie do Krakowa. przynajmniej nie teraz i nie niespodziewanie. nudziłabym się.
dziewczęta wracają 3 sierpnia, więc już tylko pięć dni nie licząc dzisiejszego <3 niach, niach, nie mogę się doczekać!
pomyślałam, że już najwyższy czas na nowego posta. nie mam za bardzo o czym pisać. prawie codziennie jeździmy z Karoliną tam i ówdzie, po NS, Rudzie i Łukowej. ostatnio wywiodło nas nawet na Jelną, ale się wróciłyśmy zanim dojechałyśmy ;D dzisiaj zapewne coś będziemy robić, jak mi się zechce ;p
od tych wszystkich wycieczek mam dziwne sny. "Orzeszek" i koledzy ^-^
jutro zawijamy na festyn. mam nadzieję, że będzie udany, bo wyjdę.
a do tego przeprosiłam się z książkami.
mam nadzieję, że Karolina nie wyjedzie do Krakowa. przynajmniej nie teraz i nie niespodziewanie. nudziłabym się.
dziewczęta wracają 3 sierpnia, więc już tylko pięć dni nie licząc dzisiejszego <3 niach, niach, nie mogę się doczekać!
macie drania na dokładkę <3
wtorek, lipca 24
hi :)
mam dużo zdjęć z nocowania <3nie ma to jak słit focie z rączki do 5 nad ranem <3 i oglądanie chorych filmików z YT, Remiego Gaillard'a & sexi boys ^-* <-----haha, cyborg xD
nie, to nie uszczerbki na psychice. po prostu jestem odrobinkę niewyspana. ;D ok, ok nie będę już smęcić. trzymajcie zdjęcia! :
| no ja po po prostu ubóstwiam to zdjęcie <3 |
![]() |
![]() |
| so good! |
me gusta. rybie oko ^-^
poniedziałek, lipca 23
hi :)
mam duuużo do napisania, więc trochę tego będzie. szkoda tylko, że nie mam żądnych zdjęć, byłoby ciekawiej...
zacznę od PIĄTKU.
pojechałam z Karoliną do NS. miała jeszcze Krystyna być, ale nie mogła. pojechałyśmy do Biedronki na chałwę i colę. i był ładny chłopak w sklepie xD. to tak nawiasem ^-^ no i później siedziałyśmy na polu przy wózkach i sobie rozmawiałyśmy.
A: Kapa, ty będziesz matką moich dzieci.
K: WTF?? o.O
A: ale chrzestną!! xD
chwilę później nam się już znudziło takie siedzenie i zaczęłyśmy sobie jeździć. najpierw szlajałyśmy się między blokami, potem na Jandę i zjazdy między garaże. potem przez most i odnalezienie szajki ^-^. potem pod Romero do centrum i kupowanie żelek. myślałam, że moja psychika tego nie wytrzyma! Boże, co się ośmiałam! potem w dół przez Turken Straße. wystraszyłyśmy chłopaka xD ale nie specjalnie! kolejny przystanek przy kolejnym centrum. sikać mi się chciało, ale nie było gdzie ;D wróciłyśmy na Sarzynę, zotawiłyśmy rowery pod Marmirem i poszłyśmy do mojej babci. potem pojechałyśmy pod szkołę, ale komary były to pojechałyśmy...nie pamiętam chyba do domu już ;d
WCZORAJ były Magdalenki. odpust parafialny i festyn. przed 15 do Karoliny. robiłyśmy eksperymenty z kartką. (szczegółów nie zdradzamy ^-^) później pojechałyśmy sobie na lody i na festyn, ale jeszcze nie było nic ciekawego więc pojechałyśmy na 'wycieczkę krajoznawczą'. w końcu nam się droga skończyła, a my wylądowałyśmy w szczerym polu, otoczone z jednej strony lasem i drutem kolczastym. zawróciłyśmy i po jakiś 20 minutach wyjechałyśmy na asfalt.
koło 20 poszłyśmy na festyn i... koniec był najlepszy <3 w sumie jak dla kogo, bo dla mnie nie.. chyba, że ktoś lubi chłopaków śmierdzących ogórkami kiszonymi...
dzisiaj wyczuwam Rudę, NS i nocowanieee <3
może jak będę u Karoliny to wrzucę jakieś zdjęcia, bo ona ma.
PS: Dziękuję za te wszystkie komentarze i wyświetlenia <3. motywujecie mnie do dalszego pisania, na prawdę! dziękuję Wam ;*
mam duuużo do napisania, więc trochę tego będzie. szkoda tylko, że nie mam żądnych zdjęć, byłoby ciekawiej...
zacznę od PIĄTKU.
pojechałam z Karoliną do NS. miała jeszcze Krystyna być, ale nie mogła. pojechałyśmy do Biedronki na chałwę i colę. i był ładny chłopak w sklepie xD. to tak nawiasem ^-^ no i później siedziałyśmy na polu przy wózkach i sobie rozmawiałyśmy.
A: Kapa, ty będziesz matką moich dzieci.
K: WTF?? o.O
A: ale chrzestną!! xD
chwilę później nam się już znudziło takie siedzenie i zaczęłyśmy sobie jeździć. najpierw szlajałyśmy się między blokami, potem na Jandę i zjazdy między garaże. potem przez most i odnalezienie szajki ^-^. potem pod Romero do centrum i kupowanie żelek. myślałam, że moja psychika tego nie wytrzyma! Boże, co się ośmiałam! potem w dół przez Turken Straße. wystraszyłyśmy chłopaka xD ale nie specjalnie! kolejny przystanek przy kolejnym centrum. sikać mi się chciało, ale nie było gdzie ;D wróciłyśmy na Sarzynę, zotawiłyśmy rowery pod Marmirem i poszłyśmy do mojej babci. potem pojechałyśmy pod szkołę, ale komary były to pojechałyśmy...nie pamiętam chyba do domu już ;d
WCZORAJ były Magdalenki. odpust parafialny i festyn. przed 15 do Karoliny. robiłyśmy eksperymenty z kartką. (szczegółów nie zdradzamy ^-^) później pojechałyśmy sobie na lody i na festyn, ale jeszcze nie było nic ciekawego więc pojechałyśmy na 'wycieczkę krajoznawczą'. w końcu nam się droga skończyła, a my wylądowałyśmy w szczerym polu, otoczone z jednej strony lasem i drutem kolczastym. zawróciłyśmy i po jakiś 20 minutach wyjechałyśmy na asfalt.
koło 20 poszłyśmy na festyn i... koniec był najlepszy <3 w sumie jak dla kogo, bo dla mnie nie.. chyba, że ktoś lubi chłopaków śmierdzących ogórkami kiszonymi...
dzisiaj wyczuwam Rudę, NS i nocowanieee <3
może jak będę u Karoliny to wrzucę jakieś zdjęcia, bo ona ma.
PS: Dziękuję za te wszystkie komentarze i wyświetlenia <3. motywujecie mnie do dalszego pisania, na prawdę! dziękuję Wam ;*
piątek, lipca 20
hi :)
dziś szykuje się kolejny dzień z serii "nudne dni wakacji 2012". muszę jechać do szkoły zawieść kartę zdrowia. może namówię Karolinę i skoczymy z Krystyną na lody. ale ten leń woli pewnie siedzieć w domu.
moja rodzina, w ramach rzekomego pocieszenia, po tym jak nie pojechałam na oazę, ma zamiar wygonić mnie na pielgrzymkę do Kalwarii.
to jakieś 100 km pieszo!!
wczorajsze niebo było przepiękne. całe zalane czerwienią i pomarańczą.
dziś szykuje się kolejny dzień z serii "nudne dni wakacji 2012". muszę jechać do szkoły zawieść kartę zdrowia. może namówię Karolinę i skoczymy z Krystyną na lody. ale ten leń woli pewnie siedzieć w domu.
moja rodzina, w ramach rzekomego pocieszenia, po tym jak nie pojechałam na oazę, ma zamiar wygonić mnie na pielgrzymkę do Kalwarii.
to jakieś 100 km pieszo!!
wczorajsze niebo było przepiękne. całe zalane czerwienią i pomarańczą.
czwartek, lipca 19
hi :)
jak widzicie nici z wyjazdu. ale nie będę tłumaczyła co i dlaczego, bo już nie mam na to siły.
dzisiaj wreszcie odwiedziłam bibliotekę. wypożyczyłam osiem książek i od razu biorę się za czytanie. tylko jeszcze nie wiem która będzie pierwsza :)
tak więc książka + arbuz = czwartkowe popołudnie :)
jak widzicie nici z wyjazdu. ale nie będę tłumaczyła co i dlaczego, bo już nie mam na to siły.
dzisiaj wreszcie odwiedziłam bibliotekę. wypożyczyłam osiem książek i od razu biorę się za czytanie. tylko jeszcze nie wiem która będzie pierwsza :)
tak więc książka + arbuz = czwartkowe popołudnie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










