niedziela, maja 27

ajaj, dosyć długo mnie tu nie było, ale nie będę tego tłumaczyć bo nie ma czym.
piątek Warszawa. jutro powinnam mieć zdjęcia, więc wrzucę. świetnie było. niebieska koszula i loczki, i chłopak przy fontannie *-* a i jeszcze ludzie wykształceni i panie z opieki ;D. nie chce mi się tego wszystkiego tak opisywać, żebyście chociaż trochę zrozumieli, więc wybaczcie.
o 20. prawdopodobnie Enej, ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy...
na razie idę ogarnąć Ameryki i Afrykę. xoxo

piątek, maja 18

melancholijnie...

dziś piąteczek. wieczorem gdzieś, coś, a jutro zmierzch <3333
w następnym tygodniu intensywna nauka. zaczynamy od matmy i fizyki. kończymy na historii. a pomiędzy ile jeszcze..!

dziś próba do poloneza. babka sama nie wie czego chce i jeszcze się chwali, że w pierwszej parze tańczyła! szkoda tylko, ze to nasz polonez i to my powinniśmy decydować jak on powinien wyglądać, a nie ona! normalnie słów nie mam do tej kobiety. jeszcze Wojtuś ze swoim "ogarnij klasę", kurna, niech się sam ogarnie pedał jeden. (bez urazy, poniosło mnie..).

i jeszcze trochę inspiracji ;3


 ♥

no dobra, macie jeszcze trochę Niall'a ;*
haha, jaki Szefu ;*

słodziak *-*
awwww ;3


czwartek, maja 17

Hi ;)
maj mija jakoś nie specjalnie słonecznie. już chyba trzeci dzień jest pochmurno i pada. nie chce mi się przez to chodzić do szkoły.
powinnam się teraz uczyć z historii, ale nie za bardzo mi to wychodzi :) na szczęście jutro mam na 9:00 do szkoły, więc pouczę się rano.
przeliczałam ostatnio średnią i obawiam się, że pasek mi jednak nie wyjdzie. mam nadzieję jednak na dobroduszność nauczycieli, że coś tam ponaciągają i się uda. zobaczymy. teraz zostało mi tylko poprawić perę kartkówek i nadrobić sprawdziany i będzie gud! ;D

25 maja jedziemy z szóstymi klasami do Wa-wy. lubię to! ;*


 ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
 ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥


ku*wa, boję się..

piątek, maja 11

hi ;)
drugi dzień w domu. zdecydowanie nie na moją korzyść, gdyż są poprawy, a na dodatek miałam nieść sztandar na dzisiejszej akademii.. wszystko przez mój brzuch. całą noc bolał niemiłosiernie. przespałam jakieś 3h i jeszcze wymiotowałam -.- budziłam się co godzinę.
mama kazała mi dzwonić o 7. do Sylwii, żeby ją poinformować i żeby zeszyty sobie wzięła i ją obudziłam wtedy ;c ale to przez moją mamę!  a potem jeszcze drugi raz musiałam dzwonić.
Gabryśka niedawno wróciła z matury. i teraz poszła gdzieś z Potworkami i Dawidem. Anka pojechała na warsztaty, wróci w niedzielę. mam więc spokój ;D
jakaś ta notka dzisiaj nie składna, ale nic chyba na to nie poradzę..
jak mi się będzie chciało, to wezmę się za logo, pisankę na plastykę albo esej na polski. a póki co szukam filmu ;3

środa, maja 9

hi ;)
długo zabierałam się do napisania kolejnego posta. jakoś tak znudziło mi się troszkę pisanie tutaj. zaczęła się szkoła i moje życie znów staje się monotonne. ale obiecuję, że jeśli pojawi się coś ciekawszego od szkoły to Wam zaraz o tym napiszę ;D
dzisiaj jeszcze zapędziłam się do napisania słów kilka na temat wczorajszych dni otwartych. przez roztargnienie nikt nie wziął aparatu, nad czym ubolewam niemiłosiernie ;<
po trzech lekcjach z buta na pociąg i do Leżajska. całkiem fajnie było i podoba mi się ta szkoła. a jakie tam chłopaki ładne, uhuhu ^^. szczególnie jeden, no może dwóch, ewentualnie siedem ;D
niestety ja dalej stoję w punkcie wyjścia i nie mam nawet czasu pomyśleć nad wyborem liceum.

teraz zabieram się do dalszego pisania wypracowań z angielskiego o.o

środa, maja 2

nocowanie

personae:
Karolina (kapa), Monika (bąk), Sylwia (sysia) & me 


dziewczyny przed chwilą pojechały, bo chciały spać. szkitki nie spały całą noc. no, oprócz Kapy, bo ona czesała  jednorożca. ale od początku...
dnia 1 maja o godzinie coś po dwudziestej pod furtką stanął: służbowy Opel Karoliny, Mazda Moniki & nieśmiertelny góralek Sysi. schowałyśmy pojazdy, nakarmiłyśmy pieski i ruszyłyśmy do kręgielni. nie byłyśmy jednak długo, bo było troszkę ludu i nie chciało nam się tam siedzieć, przez co powstał mały konflikt. wróciłyśmy więc do domu i oglądałyśmy 'wampiry i świry'. wtedy właśnie Karolina zaczęła czesać swojego jednorożca, na dodatek robiła to w czołgu. tak nam się dobrze siedziało, a tu już wybiła 4.30. robiło się już widno, więc ubrałyśmy się i poszłyśmy na dwór na zdjęcia. niestety z upatrzonego miejsca przepędziła nas duża psinka. przeszłyśmy więc przez plac na pasternik i oglądałyśmy cuuudny wschód słońca ♥





a teraz idę spać bo o pierwszej znów zdjęcia. love it ♥


- taa, tylko trzeba sobie chłopa znaleźć..
- Andżej, pójdziesz z nami? 
- no, tylko łopate znajde ;D